18 paź 2017

FALL AUTUMN

Heiii! Dzis przychodze do was z jesiennym outficzikiem. Nie dawno temu nadeszla do nas piekna jesien, nie wiem szczerze jak jest teraz u was w Polsce, ale u nas w Holandii jak narazie mamy przepiekna letnia jesien! Az sie boje co bedzie za pare tygodni gdy bedziemy juz coraz blizej zimy, poniewaz bedzie wtedy mokro i zimno, czego nie cierpie, a teraz przynajmniej jest jeszcze cieplutko, sloneczko swieci, jest sucho i co najlepsze, kolorowo! Zieleni juz prawie wogole nie widac, sama czerwien, pomarancz, braz i zolty. Za to wlasnie jesien uwielbiam! (No przymajmniej teraz tak mowie, poniewaz zaloze sie, ze za pare tygodni bede narzekac na ta jesien, jak to zapewnie bedzie zimno, ponuro i mokro :( Dlatego musze szybko jeszcze ta ciepla jesiennia sie nacieszyc za nim bedzie za pozno i nadejdzie ta zla jesien....

Jesli chodzi tak wogole o moja mala obecnosc na blogu, to przepraszam ale niestety nie spodziewalam sie ze w ostatnim roku koledzu, gdzie za pare miesiecy bede miala mature, bedzie az tak duzo nauki! Jeszcze do tego 4 razy w tygodniu praca, uwieszcie mi, ze jest to, razem dosc ciezkie do pogodzenia, no ale to nic dam jakos rade haha, w konu zostalo jeszcze te ostatnie pare miesiecy... Jesli chodzi o dzis/teraz, to mam wlasnie tydzien tak zwanych przez Holendrow (jesiennych wakacji), wiec postanowilam wyciagnac Roela na zdjecia i napisac wam post :) 
Jesli chodzi o snapa, to mogliscie zauwazyc ze juz nie vloguje tak za bardzo jak kiedys, powod jest rowniez z mojego dosc braku czasu, lecz od juz jakiegos malego miesiaca jestem w kazdy piatek na snapie: ORYGINALGIRLS i tam tez mozecie kazdy piatek razem z mna spedzic takze serdecznie zapraszam! 


27 sie 2017

...............

Phuuuu.... i od czego tu zaczac, po tak dlugim czasie? Powiem wam szczerze ze nie wiem ile mnie tu nie bylo i nawet nie bede tego sprawdzac, nie bede wam mowic co sie stalo ze tak dlugo mnie tu nie bylo, bo jest to w zupelnosci teraz nie wazne, lecz powiem wam jedno to co juz mowilam wam pare miesiecy temu na snapie. Swojego laptopa [kolejnego z reszta] znowu rozwalilam, to juz byl trzeci w ciagu trzech lat, takze nie mialam jak sie tu do was odezwac i to byl naprzyklad jeden z powodow czemu mnie tu tak dlugo nie bylo. O reszcie nie bede tu wspominac ani sie rospisywac bo jak juz mowilam jest to nie istotne i ciesze sie teraz tym ze nareszcie mam juz laptopa i pisze do was wlasnie ten, o to post. Bylam na te tegoroczne wakacje w Polsce (jak z reszta co roku), tydzien temu wrocilam i powiem wam ze mialam w Polsce takie przemyslenia zeby juz tu nie wracac, ktos bardzo mi bliski powiedzial mi szczerze cos co mysli o tym moim calym blogowaniu, snapowaniu itp co mnie bardzo zabolalo i zranilo. Po tym co uslyszalam od tej bliskiej osoby, zastanawialam sie czy jest wlasnie sens wracac i czy warto, po przyjechaniu znow do Holandii, tydzien temu, stwierdzilam ze jest to smieszne i musze jak najszybciej wyrzucic te glupie mysli z glowy. Tak jak bylam juz od poczatku swojego blogowania zdania, ze trzeba robic to co sie kocha i nie pozwolic zeby nikt tego nie zmienil, tak tez zdania nie zmienilam i nie zmienie nigdy. Jako dwunastolatku pamietam ze juz o tym pisalam (rob to co kochasz i nie pozwol zeby ktos to zmienil) podejrze ze nawet jeden z moich pierwszych postow na tym blogu o tym wlasnie byl. No w kazdym badz razie to juz nie wazne, wazne jest to ( moze i nie dla was ale i dla mnie tak) ze znow tu jestem i robie to co wlasnie kocham. Wiem ze robilam to moze troszke niesystematycznie (troszke to malo powiedziane, wiem) ale staram sie wlasnie to naprawic, myslalam zawsze ze systematycznosc nie jest wazna, lecz tak wlasnie niestety czytelnikow sie traci, ja w sumie tego jakos zbytnio nie zauwazylam bo juz przez dluszy czas widze caly czas te same osoby ktore mi komentuja naprzyklad pod postami lub na instagramie lub te osoby ktore ogladaj mnie caly czas na snapie, wy zawsze byliscie i jakos zostaliscie pomimo to ze czasami potrafilam sie do was spory czas nigdzie nie odzywac, dlatego za to chcialabym wam podziekowac ze byliscie i zostaliscie. Dziekieuje i postaram napewno sie wam to jakos wynagrodzic.
/
Co ogolnie do wakacij, to wakacje byly naprawde super, razem z moim chlopakiem bylismy w cudwnych miejscach i bylo fantastycznie. Tak mu sie Polska spodobala ze nie chcial wracac bardziej od mnie. Bylam rowniez z znajomymi tydzien w Krynicy Morskiej i bylo rowniez mega super. Wakacje tylko do wspominania..... Jutro juz niestety zaczyna sie u mnie szkola, jejciu jak mi sie nie chce, wam tez pewnie nie? Rozumiiem, to kazdy chyba niestety zrozumie... A wam jak minely wakacje? chetnie poczytam ;) 

Zdjec zbytnio specjalnych to tego postu nie robilam, poniewaz wyszedl on z spontanu, lecz za to ze nie bylo dosc sporo postow i zwlaszcza postu wakacyjnego, jak co roku, to cos z mojej galerii dalam uzbierac :)

17 kwi 2017

DUTCH EASTER HOLIDAY.

Swieta, swieta i po swietach... Nie wiem jak wy ale ja tych swiat nawet nie odczulam, odczuwalam te swieta bardziej jak po prostu jakis dlugi weekend, moze dlatego ze ich osobiscie nie obchodzilam. Tak jak mowilam na snapie tutaj w Holandii wielkanoc zupelnie inaczej wyglada, mozna wrecz powiedziec, ze tego swieta Holendrzy nie opchodza, wiedza ze jest te swieto i maja w te swieto wolne ale osobiscie nic na wielkanoc nie robia, moze ida na kawe do rodzinny lub znajomch, ale tak zeby z koszyczkiem do kosciola lub porane wielkanocne sniadanie, to tutaj tego niestety nie znaja. Z racij tego ze ja tu Polskiej rodziny nie mam, to tych swiat nie opchodze bo nie mam niestety z kim, ani jak. Troche szkoda bo w sumie juz pare lat z rzedu nie opchodzilam tego swieta i uwiezcie mi czy nie, ale w tym roku zapomnialam co sie w te swieto robi, no i oczywiscie jest mi przykro, bo jestem Polka i takie rzeczy powinam wiedziec, ale niestety przez to ze mieszkam w Holandii, to niektorych rzeczy mi z Polski sie zapomina...
 Zdjecia moze nie do tematyki postu o wielkanocy, ale tak wlasnie spedzalam moja (wielkanoc). Razem z chlopakiem zbieralismy sie miesiac na sesje, az wkoncu sie udalo, fotograf znalazl dla nas szybko wolny termin i poszlismy na zdjecia, bo zalzezalo nam zeby zdjecia miec jak najszybciej.
Jesli chodzi o mojego chlopaka to uwazam ze nawet dobrze mu poszlo jak na pierwszy raz haha. Ja oczywiscie jestem juz do kamery i zdjec przyzwyczajona i czuje sie jak ryba w wodzie gdy ktos robi mi zdjecia, a Roel niestety jeszcze nigdy na zadnych zdjeciach nie byl takze bylo to troche dla niego trudne i stresujace, ale jakos dal rade ;) Jesli chodzi o post i vlog z Amsterdamu ktory wam obiecal, to badzcie spokojni, nad vlogiem juz pracuje i na dniach powinien pojawic sie na youtubie, a post na blogu :) Tylko jak skoncze to go wrzuce i was o tym tutaj, jak i zarowniez na snapie poinformuje.
Oczywiscie za wspaniale zdjecia dziekujemy fotografowi = Joey Deman 
(Jesli klikniecie w jego imie wyskoczy wam jego Instagram, zachecam do obserwowania :)