27 sie 2017

...............

Phuuuu.... i od czego tu zaczac, po tak dlugim czasie? Powiem wam szczerze ze nie wiem ile mnie tu nie bylo i nawet nie bede tego sprawdzac, nie bede wam mowic co sie stalo ze tak dlugo mnie tu nie bylo, bo jest to w zupelnosci teraz nie wazne, lecz powiem wam jedno to co juz mowilam wam pare miesiecy temu na snapie. Swojego laptopa [kolejnego z reszta] znowu rozwalilam, to juz byl trzeci w ciagu trzech lat, takze nie mialam jak sie tu do was odezwac i to byl naprzyklad jeden z powodow czemu mnie tu tak dlugo nie bylo. O reszcie nie bede tu wspominac ani sie rospisywac bo jak juz mowilam jest to nie istotne i ciesze sie teraz tym ze nareszcie mam juz laptopa i pisze do was wlasnie ten, o to post. Bylam na te tegoroczne wakacje w Polsce (jak z reszta co roku), tydzien temu wrocilam i powiem wam ze mialam w Polsce takie przemyslenia zeby juz tu nie wracac, ktos bardzo mi bliski powiedzial mi szczerze cos co mysli o tym moim calym blogowaniu, snapowaniu itp co mnie bardzo zabolalo i zranilo. Po tym co uslyszalam od tej bliskiej osoby, zastanawialam sie czy jest wlasnie sens wracac i czy warto, po przyjechaniu znow do Holandii, tydzien temu, stwierdzilam ze jest to smieszne i musze jak najszybciej wyrzucic te glupie mysli z glowy. Tak jak bylam juz od poczatku swojego blogowania zdania, ze trzeba robic to co sie kocha i nie pozwolic zeby nikt tego nie zmienil, tak tez zdania nie zmienilam i nie zmienie nigdy. Jako dwunastolatku pamietam ze juz o tym pisalam (rob to co kochasz i nie pozwol zeby ktos to zmienil) podejrze ze nawet jeden z moich pierwszych postow na tym blogu o tym wlasnie byl. No w kazdym badz razie to juz nie wazne, wazne jest to ( moze i nie dla was ale i dla mnie tak) ze znow tu jestem i robie to co wlasnie kocham. Wiem ze robilam to moze troszke niesystematycznie (troszke to malo powiedziane, wiem) ale staram sie wlasnie to naprawic, myslalam zawsze ze systematycznosc nie jest wazna, lecz tak wlasnie niestety czytelnikow sie traci, ja w sumie tego jakos zbytnio nie zauwazylam bo juz przez dluszy czas widze caly czas te same osoby ktore mi komentuja naprzyklad pod postami lub na instagramie lub te osoby ktore ogladaj mnie caly czas na snapie, wy zawsze byliscie i jakos zostaliscie pomimo to ze czasami potrafilam sie do was spory czas nigdzie nie odzywac, dlatego za to chcialabym wam podziekowac ze byliscie i zostaliscie. Dziekieuje i postaram napewno sie wam to jakos wynagrodzic.
/
Co ogolnie do wakacij, to wakacje byly naprawde super, razem z moim chlopakiem bylismy w cudwnych miejscach i bylo fantastycznie. Tak mu sie Polska spodobala ze nie chcial wracac bardziej od mnie. Bylam rowniez z znajomymi tydzien w Krynicy Morskiej i bylo rowniez mega super. Wakacje tylko do wspominania..... Jutro juz niestety zaczyna sie u mnie szkola, jejciu jak mi sie nie chce, wam tez pewnie nie? Rozumiiem, to kazdy chyba niestety zrozumie... A wam jak minely wakacje? chetnie poczytam ;) 

Zdjec zbytnio specjalnych to tego postu nie robilam, poniewaz wyszedl on z spontanu, lecz za to ze nie bylo dosc sporo postow i zwlaszcza postu wakacyjnego, jak co roku, to cos z mojej galerii dalam uzbierac :)